Ku przestrodze. Urodziła martwe dziecko po tym jak pozowała do zdjęć z rojem pszczół

Jej dziecko zmarło 6 dni przed planowanym rozwiązaniem. Niewiele osób zdecyduje się na sesję ciążową z pszczołami.

 

„Nasze maleństwo nie żyje. Nasz synek już nigdy nie wróci z nami do domu.” – napisała pogrążona w żałobie 33-latka.

Kobieta tydzień przed porodem nie czuła ruchów dziecka i miała nietypowe skurcze. Postanowiła, że pojedzie z mężem do szpitala.

Pielęgniarki pocieszały kobietę gdy dowiedziały się iż była to jej trzecia próba urodzenia żywego dziecka.

Emersyn – tak 33 latka chciała by nazywał się jej synek. Emily twierdzi iż powodem śmierci mogły być problemy z krzepliwością krwi, które często występowały w jej rodzinie.

Kobieta chciała podzielić się swoim bólem w internecie. Po jej wpisach spadła na nią fala krytyki. Internauci śledzący jej profil zarzucają jej iż sierpniowe zdjęcia zaszkodziły jej ciąży.

„Pomyślcie, jak niedorzeczna jest hipoteza, że fotografie z 28 sierpnia mają związek z naszą stratą, do której doszło 11 listopada. To moja trzecia ciąża, odkąd pracuję jako pszczelarka. Pszczoły nie powodują, że dzieci rodzą się martwe” – pisała na Facebooku.

Kobieta mówi,że pszczoły zawsze odgrywały ważną rolę w jej życiu i nigdy się ich nie bała. Wraz z mężem prowadzi pasiekę, w której mają 24 ule. Zamieszkuje je w sumie ponad milion pszczół.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ
loading...
" >