Przełom w sprawie śmierci Ewy Tylman! Tajemniczy świadek: “Widziałem jak Adam Z. …”

Przed poznańskim sądem będzie zeznawał Grzegorz W. Mężczyzna jest kolejnym świadkiem w procesie dotyczącym śmierci Ewy Tylman. Twierdzi, że widział jak kobieta kłóciła się z oskarżonym Adamem Z.

Grzegorz W. twierdzi, że w nocy, kiedy zginęła Tylman był w okolicach miejsca zdarzenia i widział kłócącą, szarpiącą się parę młodych ludzi. Ich opis pasuje do Ewy Tylman i Adama Z. – informuje tvn24.pl.

Mężczyzna zwrócił się do prokuratury dopiero w czerwcu tego roku, ponieważ wcześniej poszukiwany był listem gończym za oszustwa. Kiedy został ujęty przez funkcjonariuszy zdecydował, że powie śledczym o tym, co wie w tej sprawie.

Grzegorz W. może okazać się kluczowym świadkiem dla prokuratury, o ile zostanie uznany przez sąd za wiarygodnego. – Miał obiektywny powód, żeby się nie zgłaszać, skoro sam był poszukiwany listem gończym. Zakładam, że jakąś wiedzę ma. Sąd oczywiście to zweryfikuje, pouczy go o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań – powiedział tvn24.pl Mariusz Paplaczyk, pełnomocnik rodziny Ewy Tylman.

Co dokładnie powiedział Grzegorz W.? Jego zeznania, złożone policjantowi z Kędzierzyna Koźla, przeczytała podczas ostatniej rozprawy sędzia Magdalena Grzybek. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszowi, że chce powiedzieć co widział, bo “mu to ciążyło”. Jak mówił, potraktował to jako zwykłą kłótnię i udał się do samochodu, po czym odjechał. “Mieli 20-30 lat. Mężczyzna był szczupły. Wyzywał kobietę, nazywał k…, pchał ją rękami” – cytuje zeznania Grzegorza W. tvn24.pl.

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Osadzony jest w areszcie śledczym w Śremie .

Źródło: tvn24.pl, wp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ
loading...
" >