Już dziś ważą się losy Polski w Europie! KE wykonuje ostateczny krok, czyli “Unią po łapkach”

Skrzętnie uknuty plan właśnie jest realizowany na naszych oczach. Chodzi o działania Komisji Europejskiej względem Polski i słynną już procedurę, która ma zapobiec “łamaniu praworządności” w Polsce. Teraz unijni włodarze przystępują do kolejnego kroku, który dla Polski może mieć opłakane skutki, ale czy na pewno?

Sprawa wygląda następująco. Komisja Europejska za wszelką cenę pragnie uruchomić procedurę, która w mniemaniu KE zapobiegnie łamaniu praworządności w Polsce. Jednak, aby wszystko odbyło się bardzo, ale to bardzo “demokratycznie” o zdanie zostaną zapytane wszystkie kraje Unii Europejskiej.

Nie jest to przypadek

Ta decyzja zbiega się z rajdem Macrona, który niczym Jaś Wędrowniczek od granicy do granicy jeździł i przekonywał, że “Unia cacy, uchodźcy cacy, a Polska BE”. Prawdziwy, niepokonany francuski mąż stanu ostentacyjnie – mówiąc wprost – olał Polskę, dając do zrozumienia, że nie ma zamiaru z nami rozmawiać, ani przekonywać się na własne oczy, że u nas “panuje PiSowska dyktatura”. Swoje poglądy wyrobił zapewne na podstawie instrukcji przekazanych przez swoją mocodawczynię Merkel. Ale zostawmy upadającego polityka w spokoju.

Co z tą Unią?

Zaraz po zakończonej wycieczce edukacyjnej Macrona, Unia Europejska chce zapytać wszystkie kraje należące do wspólnoty o to, czy w Polsce łamana jest demokracja. Każdy musi zając stanowisko.

Problem w tym, że większość z tych, którzy mają decydować – nigdy w Polsce nie była.

Przypomina mi się pewna sytuacja z brytyjską dziennikarką, która kilka miesięcy temu wysiadając na lotnisku w Gdańsku była zszokowana bo myślała, że trafiła do innego kraju (takiego cywilizowanego). Dlaczego? Spodziewała się tu armatek wodnych na ulicach i policjantów którzy okładają pałami Polaków na każdym rogu, uklepanych dró i wozów z sianem.

Tak szanowni państwo! Takie było jej wyobrażenie na temat naszego kraju!

Pomysł Komisji Europejskiej ma jednak swoje słabe strony. Aby móc wprowadzić art 7. traktatu UE potrzebna jest zgoda absolutnie wszystkich państw – a tutaj już tak łatwo nie będzie.

Ciekawe czy przy sprzeciwie któregokolwiek z członków Unii, Macron dostanie po łapkach od swoich mocodawców?

Litości… skoro nawet jego własny naród go nie popiera, to jakim cudem zaufać by mu miały obce kraje? 

“Dziennikarze” polskojęzyczni już zacierają ręce i krzyczą, że Polska oto upada przez rząd PiS bo Unia nas zniszczy i to lada moment! Ale czego się po nich spodziewać?

Czas pokaże ile Polska znaczy w tej części świata i czy w końcu uda nam się zostać prawdziwym suwerennym państwem, które będzie mogło samo o sobie decydować. Kiedy będziemy mogli wprowadzać zmiany dobre dla naszego kraju i wyjść ze swoistej ścieżki zdrowia, na której stoją nam możnowładcy unijni.

Te kłody które nam rzucacie pod nogi, w końcu przerobimy na trociny – bo Polak potrafi!

Magdalena Derucka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ
loading...
" >