Kilka sytuacji, kiedy posiadacze broni zapobiegli masakrze. Powinien przeczytać to każdy przeciwnik dostępu do broni!

W ostatnim czasie w różnych środowiskach dużo mówi się o liberalizacji przepisów o dostępie do broni. Niedawno nawet Pan Andrzej Turczyn na swoim blogu napisał o tym, że jeden z takich projektów uzyskał pozytywną opinię Komisji Ustawodawczej:

“Projekt wprowadza jednoznaczne kryteria uzyskania pozwolenia na broń oraz przesłanki uzasadniające odmowę wydania pozwolenia na broń, definitywnie zrywając z uznaniowością. Tylko przesłanki negatywne będą uzasadniać mogły odmowę wydania pozwolenia na broń.”

Osobiście nie jestem za tym, aby broń palną mógł kupić każdy. Przepisy w tym zakresie muszą jasno określać wymaganiawobec osoby ubiegającej się o pozwolenie. Jestem jednak gorącym zwolennikiem odejścia od zasady uznaniowości.

W tym wpisie nie będę rozpisywał się na temat propozycji rozwiązań prawnych odnośnie dostępu do broni. To zagadnienie pozostawię innym ekspertom.

Ode mnie dowiesz się za to o posiadaczach broni, którzy dzięki temu, że pociągnęli za spust – zapobiegli masakrze.

A więc do broni!

Kilka sytuacji, kiedy posiadacze broni zapobiegli masakrze:
1. Brunswick, Georgia, rok 1915.

To pierwszy udokumentowany masowy mord z użyciem broni palnej  w Ameryce. Sprawcą masakry był lokalny biznesmen, który w skutek kłótni z burmistrzem chwycił za strzelbę i zabił włodarza miasta. A następnie zaczął strzelać do tłumu.

Mężczyzna zabił łącznie 5 osób, a 32 ranił.

Ofiar masakry mogło być znacznie więcej, gdyby nie natychmiastowa reakcja jednego ze świadków zdarzenia. Mężczyzna wbiegł do pobliskiego sklepu, z którego wziął pistolet. A następnie po krótkiej wymianie ognia, unieszkodliwił masowego mordercę.

2. Rynek miejski, Jerozolima, Izrael, rok 1984

Trzech uzbrojonych w karabiny i granaty terrorystów zaatakowało tłum w centrum Jerozolimy. Udało im się zabić zaledwie jedną osobę, gdyż chwilę po rozpoczęciu ataku znaleźli się pod ostrzałem cywilów.

Jeden z terrorystów zginął, a dwóch z nich zostało zatrzymanych przez mieszkańców.

3. Pearl, Missisipi, rok 1997

16-letni Luke Woodham najpierw zabił swoją matkę, a następnie wziął sztucer myśliwski ojca i zapas amunicji. Nastolatek udał się do swojej szkoły. Będąc na miejscu zastrzelił dwie osoby (w tym swoją byłą dziewczynę) i ranił siedem innych. Ofiar mogło być znacznie więcej, gdyby nie szybka interwencja wicedyrektora szkoły Joela Myricka, który natychmiast pobiegł do samochodu po swoją broń.

Zabójca strzelał na oślep, a gdy usłyszał syreny policyjne, wsiadł do auta i ruszył. Na drodze stanął mu jednak dzielny Myrick. Woodham, widząc broń wycelowaną w swoją głowę, rozbił pojazd.

Do czasu przyjazdu Policji dyrektor trzymał psychopatę na celowniku.

W toku śledztwa okazało się, że Woodham planował również masakrę w pobliskim przedszkolu.

4. Kościół Nowego Życia, Colorado Springs, rok 2007

Tuż po mszy, na parkingu przy kościele…  …CZYTAJ WIĘCEJ!…

Tekst udostępniony dzięki uprzejmości twórcy wartościowego bloga eksperckiego www.bezpiecznywtlumie.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ
loading...
" >