Zwyrodnialcy! Zrobili to z ciałem Ewy Tylman!

W lipcu ubiegłego roku Robert K. i Mariusz P., pracownicy domu pogrzebowego w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu, otworzyli worek z ciałem Ewy. Dotykali zwłok i robili sobie z nimi zdjęcia. Żaden z nich nawet za to nie przeprosił!

Dziewięć miesięcy po zaginięciu Ewy Tylman z Warty pod Poznaniem wyłowiono jej ciało. Do Zakładu Medycyny Sądowej w Poznaniu zwłoki przewozili Robert K. i Mariusz P. Kiedy w prosektorium zostali sami, otworzyli worek z ciałem. Nie wiedzieli, że w pomieszczeniu jest monitoring. Kamera zarejestrowała, jak dotykają zwłok Ewy i robią sobie z nimi zdjęcia.

Wstrząśnięci pracownicy Zakładu Medycyny Sądowej zawiadomili prokuraturę. W telefonach komórkowych obu mężczyzn śledczy znaleźli zdjęcia zwłok Ewy Tylman. Okazało się także, że jeden z nich wysyłał fotki kolegom, traktując to jako dobrą zabawę.

Mariusz P. przyznał się do winy, Robert K., mimo oczywistych dowodów, idzie w zaparte i odmawia składania jakichkolwiek wyjaśnień.

W piątek obaj mieli stanąć przed sądem. Robert K. zmienił jednak obrońcę, nowy dopiero będzie zapoznawać się z aktami sprawy. Mecenas Marta Duda, pełnomocnik rodziny Tylmanów, złożyła do sądu wnioski brata i ojca Ewy o zezwolenie im na uczestniczenie w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.

– Rodzina Ewy Tylman oczekuje, że Robert K. i Mariusz P. ją przeproszą – mówi mecenas Marta Duda. Jak dotąd zwyrodnialcom nie przyszło to do głowy. 11 września staną przed sądem.

Fakt.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

UDOSTĘPNIEŃ
loading...
" >